Szukaj na tym blogu

wtorek, 24 lipca 2012

Mój sposób na owsiankę

Cierpicie rano na brak czasu? Ja zdecydowanie! Czasem wybiegnę jedynie w pośpiechu łykając herbatę. Jednak staram się mimo wszystko zjeść rano cokolwiek - wszakże śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dziś połowę dnia zajęło mi załatwianie spraw "na mieście", a sami dobrze wiecie, że wszelkie umowy, reklamacje itp. spokojnie mogą zająć człowiekowi wolny dzień. Rano w pośpiechu udało mi się jedynie zjeść owsiankę. 



Owsianka
  • garść lub dwie płatków owsianych
  • 1-2 łyżek ulubionego dżemu (u mnie aroniowy)
  • pokrojone drobno orzechy
  • gorąca woda i mleko

Ten sposób na owsiankę podsunęła mi koleżanka, którą nie cierpi zapachu gotowanego mleka. Zalewamy nasze płatki owsiane wrzątkiem (nie za dużo wody). Przykrywamy miseczkę talerzykiem. Gdy płatki zmiękną odlewamy wodę i nalewamy mleko. Dodajemy dżem i orzechy. Zero gotowania i stania nad garnkiem! Smacznego!



poniedziałek, 23 lipca 2012

Śniadanie u Tiffany'ego

Moje dzisiejsze śniadanie! Lubię wakacje właśnie za takie leniwe, pyszne śniadania. Można wtedy na nie poświęcić więcej czasu i zrobić coś pysznego. Kiedyś w jakimś czasopiśmie (chyba Poradnik Domowy) widziałam zdjęcie właśnie takiej bułeczki zapiekanej z jajkiem. Dodałam do tego ser i wyszło coś pysznego.


Bułeczka zapiekana z jajkiem

Składniki na 1 osobę:
  • 1 jajko
  • 1 bułka kajzerka
  • łyżka tartego sera 
  • łyżka masła
  • sól pieprz do smaku

Z bułki odkroić wierzch, środek wydrążyć. W miseczce wymieszać ser, masło, sól, pieprz i wysmarować masą środek bułeczki. Wbić w środek jajko. Zapiekać w temp. 180 stopni jakieś 10-15 minut aż jajko się zetnie (wierzch bułeczki też podpiec). Podawać z ulubioną sałatką - u mnie pomidorki cherry, rzodkiewka, bazylia, łyżka jogurtu greckiego. I garść pysznych czereśni!


Przepis dodaję do akcji:



piątek, 20 lipca 2012

Jarmark Jakubowy - relacja


Jarmark św. Jakuba jest w Szczecinie organizowany od roku 2009 i z roku na rok zyskuje coraz większą popularność. Nawiązuje do średniowiecznych jarmarków, które w Polsce swoja historią sięgaj nawet XIII wieku. Jarmark to nie tylko kramy z przeróżnymi tradycyjnymi serami, wędlinami czy miodami, ale również msze święte, nieszpory - jednym słowem coś dla ducha oraz coś dla oka i żołądka ;). Jarmark trwa do niedzieli i osobiście uważam, że warto się wybrać.

Więcej o historii i formie Jarmarku można znaleźć tutaj: (klik), ja tymczasem zapraszam na dzisiejszą minirelację: